Cienie pod oczami

Nieestetyczne cienie pod oczami to zmora niejednej kobiety (sama niestety do tych właśnie kobiet się zaliczam).

Na rynku jest wiele kremów, korektorów, które w mniejszym lub większym stopniu są w stanie je zakryć czy też rozjaśnić. Jednak zanim zaczniemy bawić się w kosmetyczkę, warto było by udać się do specjalisty, ponieważ jeśli nie imprezowaliśmy 5 nocy z rzędu, porządnie się wysypiamy i nie palimy papierosa za papierosem, cienie mogą być oznaka choroby, którą należy wykluczyć.

Choroby które powodują cienie oraz obrzęki oczu to : niedoczynność tarczycy, choroby nerek oraz wątroby, choroby serca, cukrzyca, nadciśnienie, alergie, zaburzenia hormonalne takie jak menopauza, pasożyty w naszym organizmie, niedożywienie a co za tym idzie brak odpowiednich witamin, które powodują anemie. Na cienie pod oczami mogą wpływać również zażywane przez nas leki. Jak widać lista jest dość długa, więc aby wyeliminować wyżej wymienione choroby, konieczna jest wizyta u specjalisty.

Jak zredukować sińce pod oczami? Na to jest wiele sposobów tych kosmetycznych jak i tych domowych.
Obecnie na rynku można przebierać w najróżniejszych kremach, które pomogą je rozjaśnić, powinny zawierać w swoim składzie: zieloną herbatę, świetlika, arnikę bądź witaminę C i K (kremy te najlepiej trzymać w lodowce, ponieważ niska temperatura powoduje obkurczenie naczyń krwionośnych, ja polecam firmę Floslek).

Dobrym wyborem są również maseczki pod oczy, które kupimy w każdej lepszej drogerii lub tzw. roll on`y pod oczy (jak dla mnie najlepiej sprawdzają się te z metalowa końcówka, koniecznie schłodzone w lodówce). Nie zapomnijmy o dokładnym demakijażu oczu!
W aptece można zakupić również specjalnie tabletki, które są przeznaczone dla osób z problemami sińców i worków pod oczami.

Z domowych i wypróbowanych przeze mnie sposób najlepiej sprawdzał się okład z ogórka, herbaty oraz zimnych łyżek stołowych ( wkładamy je na kilka minut do zamrażalki, następnie przykładamy do oczu, oprócz tego ze niwelują cienie to dają niesamowitą ulgę dla zmęczonych oczu).

Na sińce wpływ ma również to jaki tryb życia prowadzimy i jak się odżywiamy. Odpowiednia dawka snu to ok 7-8h na dobę, regularne jedzenie, jak najmniej stresu i rezygnacja z używek takich jak papierosy, alkohol czy kawa ( no tak łatwo się piszę, gorzej z zastosowaniem w rzeczywistości ). Jeśli chodzi o posiłki, najlepiej zredukować do minimum potrawy pikantne, słone, cukier oraz białko, unikać potraw surowych i zimnych. Za to do woli można objadać się świeżymi owocami i pić niegazowaną wodę.

Dla kobiet, które zostały obdarzone przez naturę sińcami, ważny jest również odpowiedni makijaż, a przede wszystkim odpowiednio dobrany korektor pod oczy, dzięki któremu po sińcach nie będzie ani śladu. Koniecznie powinien być on o odcieniu brzoskwini bądź żółci, w innym przypadku może uwidocznić nasze cienie, zamiast je zatuszować. Korektor powinien być nałożony punktowo i delikatnie opuszkami palców rozsmarowany. Dla lepszego i trwalszego efektu miejsce pod okiem należy przeprószyć transparentnym pudrem.

Kiedy żadne z powyższych metod nie zdały egzaminu a wszystkie choroby, które mogą wpływać na taki stan zostały wykluczone, można udać się do dobrego gabinetu kosmetycznego, który posiada w swojej ofercie tzw. zabieg „Light eyes”, który pooprawia mikrokrążenie, elastyczność skory, zmniejszając tendencję do gromadzenia się płynów wokół oczu. Nie jest to jednak zabieg tani, kosztuję około 350-400 zł( oczywiście w zależności od salonu kosmetycznego) i należy powtórzyć go ok. 4 razy.

Skomentuj artykuł